Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady ekspertów , Nowości i prezentacje

8 listopada 2020

NR 1 (Styczeń 2015)

METROSEKSUALNY MĘŻCZYZNA U FRYZJERA

0 108

W ostatniej dekadzie diametralnie zmieniło się podejście do fryzjerstwa męskiego. Pojęcie metroseksualności, mimo istnienia od 1994, było dobrze znane dopiero jakieś 10-15 lat temu, ale traktowane jeszcze raczej jako temat tabu. Co gorsze, metroseksualista często mylony był z homoseksualistą. Co tak naprawdę wpłynęło na to, że mężczyźni zaczęli dbać o siebie i zwracać uwagę na to w co się ubierają, jakich kosmetyków używają i co noszą na głowach? Czego po rewolucji we fryzjerstwie męskim taki metroseksualny klient będzie oczekiwał od nas siadając na fotel fryzjerski?

Macho od swojej fryzjerki będzie wymagał przystrzyżenia włosów maszynką „po całości” i nie zwróci uwagi na niedopracowane cieniowanie, wyciętą przypadkiem dziurę czy brak mycia włosów i skóry głowy przed i po cięciu. Nie zapłaci też więcej niż 20-30 złotych. Facet metro zacznie swoją przygodę z nową fryzurą już od zastanowienia się czy chce oddać ją w ręce fryzjera czy fryzjerki. Skończy zaś na wydaniu dodatkowych 99 złotych na markową pastę do włosów, a nawet wysłaniu fryzjerowi MMS ilustrującego jak sobie radzi z układaniem fryzury następnego dnia po myciu. Niektórzy styliści potrafią to wykorzystać i spełnić oczekiwania klienta traktując go na równi z paniami, które zostawiały z reguły kilkukrotnie więcej pieniędzy w salonie. Inni nie są jeszcze gotowi.

Uważa się, że za cały metroseksualizm odpowiedzialna jest po części konsekwentna polityka marketingowa wytwórców produktów kosmetycznych (w tym również fryzjerskich) i odzieżowych, prowadząca do zwiększenia zainteresowania męskiej części populacji ich produktami. Bardziej konkretną przyczyną jest jednak zacieranie się ról, jakie we współczesnym społeczeństwie pełnią kobiety i mężczyźni, a co za tym idzie uaktywnienie się u kobiet cech męskich, a u mężczyzn – cech kobiecych. I jedna i druga przyczyna widoczna jest mocno w salonie fryzjerskim, bo koncerny kosmetyczne zalewają rynek męskimi seriami, specjalistycznymi szamponami MEN i produktami do stylizacji typowo dopasowanymi do potrzeb męskich fryzur. Również fakt, że trzymamy w ręku męski dodatek do czasopisma świadczy o istnieniu potrzeby jego wydania.

Zacznijmy od najtrudniejszego tematu. Czas to pieniądz. A skoro fryzura wymaga więcej poświęcenia od fryzjera, w parze z nią powinna iść również wyższa cena usługi. Nie bójmy się cenić dobrego męskiego strzyżenia. Od dawna wiadomo, że za wyższą ceną idzie również wyższa jakość. Nie ma już mowy o cięciu wykonanym w 15-20 min.

Zmieńmy też myślenie na temat zapisów. Większość panów, którzy wyznaczają granice metro, to osoby z poważną pracą, tak jak każdy w biznesie lubią mieć wszystko zaplanowane. Niech nie dziwi nikogo fakt telefonu z zapisem na konkretny termin. Pozostaje cieszyć się, że w przeciwieństwie do niektórych klientek taki mężczyzna zadzwoni i przeprosi, jeżeli termin będzie miał się zmienić.

Mężczyzna zasługuje na udogodnienia jakie dajemy podczas kobiecych usług tak samo jak one. I nie chodzi tutaj o barek z alkoholami, ale nie zaproponowanie kawy będzie faux pas. Zadbajmy o prasę, która odpowiada gustom męskim. Mało który mężczyzna czytuje plotkarskie gazety.

Otwórzmy się na nowe usługi. Od wielu lat fryzjerstwo męskie to nie tylko strzyżenia. Posiadanie w salonie dedykowanych do odsiwiania produktów to już standard w najlepszych salonach w Polsce. Dlatego nie może dziwić nas fakt, że często w ręce lub na telefonie klienta zobaczymy bardziej czy mniej ekstrawagancki kolor. Będzie konieczne wykonanie rozjaśnienia i tonowania, a kolor musi być jak najbardziej naturalny. Nie ma tu mowy o tonach i refleksach, na które we fryzjerstwie damskim przymyka się oko. Męskie włosy są w farbowaniu dużo trudniejsze i to nie dlatego, że są mocniejsze. Tu nie ma miejsca...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz