Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Barbera

7 lipca 2022

NR 13 (Czerwiec 2022)

Niestandardowe social media

0 51

Jestem osobą bardzo lubiącą social media. Bawię się nimi ale traktuje je również jako narzędzie do mojej codziennej pracy. Prowadzę sklep internetowy i planuje wszystkie działania marketingowe i reklamowe. Cały czas się uczę, rozwijam swoje umiejętności i poznaje coraz to nowe narzędzia. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moją dotychczasową wiedzą i doświadczeniem.

Wtym artykule postawiłam sobie za zadanie odpowiedź na artykuł Anny Ledwoń-Blachy, który ukazał się w poprzednim numerze „Barber Expert Magazine” pt. Osiem rzeczy, o które musisz zadbać, prowadząc stronę na Facebooku. Tekst ten przeczytałam z zainteresowaniem, ponieważ sama na co dzień zajmuję się marketingiem i social mediami mojej firmy i temat ten bardzo mnie ciekawi. Na sześciu stronach znalazłam trochę fajnych i ciekawych porad, ale nie wszystkie z nich miałyby bezpośrednie przełożenie na social media w branży beauty. My (mówię tutaj o firmie rodzinnej, w której pracuję) prowadzimy naszą stronę na Facebooku wbrew standardom marketingowym. To, jak piszemy posty, jak wygląda nasza strona i jak działamy z reklamami, jest trochę niekonwencjonalnie, co przynosi często zaskakujące efekty. 

Obalam pewne mity i chciałabym, żebyście po przeczytaniu poniższych siedmiu punktów mieli świadomość, dlaczego warto być w internecie, dlaczego warto pisać i w jaki sposób się komunikować w sieci. Zapraszam do lektury. 

1. Długo nie znaczy nudno

Wielokrotnie spotykałam się ze sformułowaniem, że niektóre nasze posty są niewspółmiernie długie, że niemożliwe jest, by tekst na 4500 znaków zamieszczony na Facebooku miał wiele polubień, udostępnień i komentarzy; że tak nie da się budować zaangażowania wśród swojej społeczności. Przyjęło się (nie wiedzieć dlaczego), że ma być: „krótko, dużo emotek, oznaczeń i hasztagów”. 

Dlaczego się z tym nie zgadzam? Naszym zadaniem, osób bezpośrednio odpowiedzialnych za naszych klientów i obserwatorów, jest edukowanie i pokazywanie tajników naszej codziennej pracy. Uchodzimy za ekspertów w swojej branży (nie dziwię się zatem, że kupujecie czasopismo „Barber EXPERT Magazine”) i na pewno mamy niejedną rzecz do powiedzenia. W jaki sposób w takim razie może przekazywać wiedzę? Najłatwiejszym sposobem są właśnie wpisy na Facebooku i Instagramie. Natomiast wszystko zależy od tego, jakiego typu to są wpisy. Wstawienie grafiki z napisem „Wesołych Świąt” i zostawienie jej na pół roku na swojej tablicy nie zagwarantuje nam budowania zaangażowania, choćby nawet ta grafika była najpiękniejszą na świecie. Posty w naszych socialach muszą być wrzucane regularnie. 

Skoro jesteśmy ekspertami w swojej dziedzinie, mamy wiedzę i umiejętności, to nie bójmy się jej przekazywać. W 10 słowach i 3 emoji nie jesteśmy w stanie sprzedać ciekawej informacji dla naszych odbiorców. Weźmy jako przykład golenie twarzy na mokro. Jest to usługa bardzo intymna, wymagająca wprawionej ręki, ale również znajomości wszystkich etapów przygotowania skóry twarzy, narzędzi i sprzętu. Jak chcielibyście to przekazać w krótkim wpisie „miłego poniedziałku”? Nie jest to możliwe. Dlatego zachęcam do poświęcenia raz na jakiś czas wolnego poranka lub wieczoru właśnie na napisanie ciekawej informacji branżowej, którą następnie wraz ze zdjęciem (najlepiej własnego autorstwa) wrzucicie na swoje social media. Przy zbudowaniu sobie grupy zaangażowanych odbiorców czytanie Waszych dłuższych postów będzie dla nich wciągające i będą na nie czekać. Wybierając do tego regularną porę dnia lub konkretny dzień na dany post, budując w taki sposób jakiś „cykl”, sprawicie, że posty pomimo swojej długości będą wciągające dla czytelnika.


  


2. W takim razie, jak pisać takie posty?

Nie wrzucaj długiego myślowego słowotoku jako jedną zbitkę tekstu. Podziel tekst na akapity, będzie to o wiele przyjemniejsze dla oka. Każdy ważny wątek zacznij od nowego akapitu. W komunikacji w branży beauty (i nie tylko) ważna jest szczerość i bycie autentycznym, a nie powielanie ciągle tego samego schematu (tyczy się to tak samo wyglądu lokalu, jak i prowadzenia mediów społecznościowych). Przestań mówić tylko o produktach, jakie masz w sprzedaży. One są istotne, ale nie najistotniejsze. Ważne są emocje i sposób, w jaki je przekazujesz. Ludzie muszą coś poczuć, żeby zaczęli Cię słuchać. Poprzez komunikowanie swoich wartości przekazuj emocje, mów bezpośrednio i po prostu bądź autentyczny. 

Zastanów się, jakie są problemy Twoich klientów w prawdziwym życiu. Pomyśl, jak Ty i Twój zakład możecie pomóc mu je rozwiązać. Jakie korzyści klient może zyskać dzięki wizycie w Twoim salonie fryzjerskim? Czy jest to przyjazna atmosfera? Czy istnieje możliwość rozmowy? Chwila relaksu i ucieczka od codziennej gonitwy? Profesjonalne podejście i znajomość kosmetyków? Sprzedaż produktów na miejscu? A może wystrój? Czasem usługa jest jedynie dodatkiem do tego, co klient naprawdę może od nas dostać. I tak samo musisz komunikować to w internecie. Daj się lubić. Bądź ekspertem w swojej dziedzinie. Pisz teksty prosto z serca, a na pewno klienci i Twoi obserwatorzy docenią Twoją autentyczność. 

Co jeszcze jest istotne przy pisaniu postów? Ciekawą metodą jest 321, czyli najważniejsze rzeczy, które chcemy przekazać w poście umieszczamy na samej górze, żeby zachęcić odbiorów do przeczytania tego, co będzie dalej. W środku dajemy clue, a na końcu podsumowujemy. Do tekstów możesz dodawać emotki, oznaczenia, hasztagi (o użyciu ich przeczytasz w następnym punkcie), załączniki do postów, zdjęcia, filmy czy linki. Ale oczywiście jak we wszystkim – co za dużo, to niezdrowo. Nie przesadzaj ze zbyt dużą ilością CTA (Call To Action= wezwanie do działania w poście, np. KUP TERAZ), nie wklejaj za dużo linków, ponieważ nie będzie wiadomo, w co trzeba kliknąć, nie dawaj za dużo emoji. Siła tkwi w przekazie, ale i w prostocie. I tego się trzymajmy!

3. Używaj # (ALE TYLKO NA INSTAGRAMIE!)

Kolejną tendencję jaką widzę to zbyt duża ilość hashtagów. Już jakiś czas temu Facebook rzeczywiście wprowadził możliwość hashtagowania naszych postów i po kliknięciu w dany hashtag jesteśmy przekierowywani przez system do postów z tym samym oznaczeniem. Natomiast na Facebooku nie działa to zbyt fajnie i nie jest tak popularne jak w przypadku Instagrama. Na Instagramie hashtagi jak najbardziej mają sens. I co ciekawe, kiedy wrzucasz post o danej tematyce warto użyć oczywiście hashtagów dotyczących bezpośrednio tego posta, ale można „poszerzyć” je o dodatkowe oznaczenia, które mogłyby wpłynąć na zwiększenie widoczności naszego posta. Np. post dotyczący polecanej przez Ciebie książki otaguj też sformułowaniami o tym co się w niej dzieje lub dotyczące rodzaju tej literatury. 
Ale co właściwie takie hashtagi robią? Działają na 2 sposoby. Pierwszy z nich to oczywiście w momencie oznaczenia posta na Instagramie np #fryzjerstwomęskie nasz post będzie się wyświetlał osobom, które taki hashtag obserwują i wówczas wyświetli im się na głównej lub poprzesz eksplorowanie nasz post z tym oznaczeniem może wyskoczyć komuś kto szukając poprzez hashtagi kliknie akurat w ten konkretny. Po drugie- oznaczenie hashtagów, szczególnie takich o średniej wielkości i mniejszych (np. takich poniżej miliona tagów) powoduje, że Wasz post „utrzyma się” dłużej na tablicy danego hashtaga a to wpływa na widoczność posta. Warto też przygotować hashtagi od razu w momencie pisania posta, a nie wrzucanie ich w pierwszym komentarzu pod. Szczególnie przy dużych #: kiedy zdjęcie zostało wrzucone 3 minuty temu a my w komentarzu wrzucamy oznaczenia, wówczas ten post już łapie to jako oznaczenia sprzed 3 minut i post przez to nie wyświetla się już jako jeden z pierwszych tylko może się zgubić w przestrzeni. 

Sprawdzanie wielkości hashtagów. Jak sprawdzić czy hashtag jest dużym hashtagiem i które warto używać? Wielkość można sprawdzić na dwa sposoby:

  1. Wpisz dane słowo w wyszukiwarkę Instagrama i szarymi literami na dole będzie informacja jaka jest jego wielkość 
  2. Podczas pisania posta...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz