Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Barbera

31 marca 2021

NR 8 (Marzec 2021)

Wszystko zaczyna się w głowie, czyli jak mentalnie przygotować się do startu w zawodach

0 424

Udział w zawodach fryzjerskich wymaga wcześniejszego przygotowania i to nie tylko pod kątem technicznym i organizacyjnym, ale i mentalnym. Dokładnie tak jak u sportowców. Spokój ducha, umiejętność okiełznania niepotrzebnych myśli, nastawienie na porażkę i pełne skupienie – to wszystko ma wpływ na ostateczny wynik konkursu.

Im wyższa ranga zawodów, tym przygotowanie mentalne ma większe znaczenie. Nawet jeżeli od lat bierzesz udział w konkursach, po drodze do zwycięstwa możesz spotkać wiele niespodzianek, które zupełnie wybiją Cię z rytmu. Jako złoci medaliści mistrzostw świata w Barberingu mamy w tej kwestii sporo do powiedzenia. Mogłoby się wydawać, że to oczywiste, że trzeba się nastawić, mieć odpowiednią motywację i skupić się na tym, co jest naszym celem. Jednak dopiero oczekując na swoje wejście na taflę, zdajesz sobie sprawę, jak ogromną rolę ma mentalne przygotowanie. Te kilka godzin przed startem w mig weryfikują Twoją pracę nad tym, co masz w głowie. Niektóre myśli potrafią naprawdę zaskakiwać. 

Co wpływa na zwycięstwo?

Zwycięstwo w zawodach rangi mistrzostw świata jest efektem pracy na wielu obszarach. Twoje umiejętności techniczne to jedynie wierzchołek góry lodowej. Wielomiesięczne treningi, starannie przygotowany plan działania, doskonała współpraca z modelem, zgranie całej kadry, która Ci towarzyszy – to wszystko odgrywa ogromną rolę, jednak nie zadziała, jeżeli nie przepracujesz zwycięstwa w swojej głowie. 

Przygotowanie mentalne to nie tylko motywacja i „bojowe” nastawienie. Umiejętność pełnego wyciszenia, elastyczność i mentalna zgoda na ewentualną porażkę – to cechy, o których mówi się zdecydowanie rzadziej. 
Co więcej, każdy start w zawodach rządzi się swoimi prawami. Do pierwszego podchodzimy z pewną dozą dystansu, który także może być dla nas szkodliwy. Przy kolejnych startach pojawia się presja obrony tytułu – i tu mamy już zupełnie inną historię. Jak to wygląda w praktyce? Jakie przeszkody spotkaliśmy podczas swoich startów w zawodach mistrzostw świata? Jeżeli mielibyśmy opisać to jednym zdaniem, musimy przyznać, że zdobycie tak ważnego tytułu jest piekielnie trudne. I to na każdym obszarze. 

Dobry plan to podstawa

Zacznijmy od dobrych informacji. Elementem, który ułatwia start w zawodach (także na poziomie mentalnym), jest precyzyjnie przygotowany plan działania. Wchodząc na taflę, doskonale wiesz, co robić krok po kroku. Wiesz, ile czasu ma zająć strzyżenie, ile czasu stylizacja. Wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Pracujesz z modelem, z którym wcześniej wielokrotnie ćwiczyłeś. To oczywiście jest spore ułatwienie. Wielomiesięczne treningi pozwalają zachować swoisty spokój. Nie musisz zastanawiać się, co zrobić w kolejnym kroku. To masz już wypracowane.

Jak głoszą słynne słowa Konfucjusza (chińskiego filozofa): „Sukces wymaga wcześniejszego przygotowania, bez niego z pewnością poniesiemy porażkę”.

W kwestii zawodów fryzjerskich nie mamy wątpliwości. Konsekwentna praca i wiele godzin treningu eliminują uczucie niepewności, braku bezpieczeństwa czy stabilizacji. Wchodząc na taflę, sprawy techniczne masz w jednym palcu. Reszta właściwie zależy od Ciebie, Twojego skupienia i podatności na różnorakie rozproszenia. 

Prozaiczne kłody pod nogi 

Co może wybić Cię z rytmu? Często są to bardzo prozaiczne sytuacje, których totalnie nie da się przewidzieć. Im większy banał, tym trudniej okiełznać emocje. Tu świetny przykład możemy przytoczyć z zawodów mistrzostw świata (World Champion Barber), w których w 2017 r. brał udział Piotrek. 

Zanim wszedłem na taflę i zdobyłem mistrzostwo dwukrotnie, w ostatniej chwili, na 10 minut przed planowanym startem, przesuwano mi termin rozpoczęcia konkursu. Za każdym razem byłem w pełni gotowy. Także mentalnie. Miałem przygotowane wszystkie narzędzia. Adrenalina była na wysokim, mobilizującym poziomie i nagle bum – wszystko pryska. Silne emocje zaczynają opadać. Pojawiają się chaos informacyjny, irytacja, niepewność i bezsilność. 
Każdy, kto przeżył kiedykolwiek w swoim życiu silne emocje i stres, wie, jakie to uczucie, gdy po jakimś czasie to wszystko opada. Jesteśmy wyssani. Właśnie w ten sposób dwukrotnie musiałem zmierzyć się z własnymi emocjami w dniu startu w konkursie. To była dla mnie niezwykła lekcja, którą zapamiętam do końca życia. Uratowała mnie wyłącznie wcześniejsza praca mentalna. Zostałem wystawiony na naprawdę ciężką próbę, którą na szczęście udało mi się pokonać – zdobyłem tytuł mistrza. Tego typu kłody pod nogi mogą pojawić się w najbardziej nieoczekiwanym momencie przed Twoim startem w konkursie. Czy można je przewidzieć? Nie. Czy można się na nie przygotować? Jak najbardziej, choć oczywiście lepiej być gotowym także na te gorsze scenariusze, o czym świadczy przykład Łukasza. 

Weź pod uwagę ewentualną porażkę 

Łukasz swoją przygodę z zawodowymi konkursami fryzjerskimi rozpoczął w 2009 r. To niemal 11 lat temu! 

Im dłużej w tym siedzisz, tym Twoja odpowiedzialność rośni...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz