Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady ekspertów

1 listopada 2020

NR 4 (Luty 2017)

Cena strzyżenia

0 91

Wielu z nas słyszy często, że za drogo. Inni wiedzą, że zarobić mogliby więcej. Jak to jest z tą różnicą cen i dlaczego jeszcze są fryzjerzy, którzy nie podwyższali nigdy cen?

Za każdym razem kiedy poruszam z fryzjerami temat obowiązujących u mnie cen wywołuję burzę. Czasem nawet huragan. Wielu z nich miesza mnie z błotem, bo pracuję w Warszawie. I taka jest prawda, strzygę głównie w stolicy, ale wyjeżdżam i pracuję również poza jej i Polski granicami. Ciągle porównuję ceny w każdym mieście i w każdym kraju. Spotykam fryzjerów, którym nie dorastam do pięt, a liczę się z klientami lepiej niż oni. Dlatego doceniam jeśli mimo uprzedzeń ktoś wysłucha mnie do końca i nareszcie zrozumie, że skoro cena chleba czy papierosów rośnie z miesiąca na miesiąc, to coroczna podwyżka cennika salonowego jest konieczna i nikogo nie powinna zaskoczyć.

Fryzjerzy się boją. Zwłaszcza tego, że klienci już nie przyjdą, że będzie dla nich za drogo. A co teraz nie jest drogie. Wracam właśnie z Białorusi, gdzie śniadanie w restauracji dla 4 osób kosztuje 45 rubli, czyli nieco ponad 10 złotych. Dla nas to tania usługa gastronomiczna, ale dla nich drożyzna i wielu mieszkańców Białorusi nie pozwala sobie na śniadanie czy obiad w lokalu.

Najlepszym i najprostszym przykładem do analizy zagadnienia jest fryzjerstwo męskie. I nim się dziś posłużę. Ceny męskiego cięcia wahają się w Polsce od 5 do 150/200 zł. Chciałbym wiedzieć ilu z czytelników na kwotę dwieście zareagowało tak jak myślę. Tak, to prawda, jest w Warszawie miejsce gdzie strzyżenie przez najbardziej znaną „czarownicę” fryzjerstwa kosztuje niebanalne pieniądze. Strzygą się tam nie tylko gwiazdy, ale i „zwykli” ludzie, którzy moim zdaniem są dużo bardziej niezwykli niż celebryci czy ludzie showbiznesu. Są też zakłady, gdzie bez mycia głowy w 10 minut ostrzyże nas pan „Henryk” i to nie tylko maszynką. Ogoli nam kark brzytwą z prawdziwego zdarzenia. Jest też salon pani

„Teresy”, gdzie klient wybuli dychę lub piętnaście, ale ona nie użyje już brzytwy i może zdarzy się, że za dodatkową piątkę umyje włosy lub nałoży żel po strzyżeniu.

Takie różnice w cenach usług rodzą się nie ze świadomości, że kawa podana klientowi kosztuje, że czynsze w dużych miastach to duże sumy. One wynikają z braku świadomości, że najbardziej ceni się umiejętności, a klient prędzej czy później przestanie doceniać kawę i bliskość salonu. Zacznie widzieć różnicę w jakości usługi i cena przestanie się liczyć.

O tej jakości usługi już się wypowiadałem i zdania nie zmieniłem. Ale dziś będę starał się udowodnić, że podwyżka ceny strzyżenia przyniesie więcej korzyści niż strat. Dlatego załóżmy sobie, że niezależnie od ceny strzyżenia męskiego jaka obowiązuje w twoim salonie, w nowym półroczu podnosimy jego cenę o 5 PLN. Jaka będzie cena od początku lipca?

Tu wpisz starą cenę ………(C), a tutaj nową po podwyżce ………(NC)

Jeżeli nie chcesz stawiać klientów przed faktem dokonanym masz jeszcze dużo czasu na poinformowanie ich o zmianach. Na przykład oficjalnym listem wywieszonym w salonie, bo mówić o tym osobiście mało kto będzie potrafił. Jako przyczynę możesz podać banalne sprawy takie jak wzrost kosztów produktów czy utrzymania salonu, ale możesz sięgnąć też po bardziej wyrafinowany środek, który postawi Cię w dobrym świetle. Tłumacz się tym, że Twoje doskonalenie i liczne szkolenia kosztują bardzo dużo, a z dnia na dzień chcesz dawać swoim klientom coraz większą jakość obsługi. Zapomną o podwyżce jako dobra dla Ciebie i będą wiedzieli, że robisz to dla nich.

Dodatkowo warto wyróżnić najbardziej lubianych i lojalnych klientów. Im dajemy status tych, których omija podwyżka. Docenią to, a wśród nich znajdą się tacy, którzy za honor wezmą sobi...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz