Podstawa teoretyczna dla fryzjera męskiego jest rodzajem podpory, która w chwilach zawodowej niepewności pozwala odpowiadać na trudne pytania, rozwiązywać problemy lub rozwiewać wątpliwości. Bez dwóch zdań barberzy są praktykami, ale wszelkie działania operacyjne wykonuje się po zaznajomieniu z zagadnieniami teoretycznymi. W tak zwanym międzyczasie przychodzi moment na podpatrywanie mistrza przy pracy i potem pierwsze próby przy fotelu. Tak to zawsze wyglądało i tak to powinno wyglądać. No tak, wszystko ładnie i pięknie, ale jeżeli teoria jest taka ważna, to skąd się jej nauczyć?
Dział: Strefa Barbera
Profesjonalizm, ogromna wiedza, pokora, fascynacja rzemiosłem, które jest nie tylko codzienną pracą, ale przede wszystkim prawdziwą pasją i częścią kultywowanej od pokoleń tradycji. To wszystko składa się na sylwetkę człowieka, którego polskim barberom nie trzeba przedstawiać. Adam Szulc, bo o nim rzecz jasna mowa, po niemal 30 latach pracy w zawodzie podjął wyzwanie napisania książki; książki nie byle jakiej, bo będącej kompendium wiedzy dla każdego fryzjera męskiego. Lektura bez wątpienia obowiązkowa i, co ważne, bardzo przyjemna!
Barber shop to miejsce nieskrępowanych rozmów, luźnej atmosfery, wesołych pogaduszek, przekomarzania się jeden z drugim, naśmiewania się z siebie, głupich kawałów, poważnych rozmów, politycznych dysput rozgrzewających atmosferę do czerwoności, piłkarskich dyskusji o spalonym, niewiernych żonach (bo my jesteśmy bez skazy!) czy permanentnych kłótni o wyższości Depeche Mode nad Metallicą i odwrotnie, wyrażanych najbardziej kwiecistymi argumentami, jakich nie powstydziliby się starożytni oratorzy.
Hair tattoo, czyli tworzenie na głowie różnorodnych wzorków, może być dużą szansą na rozwój – trzeba jednak zaryzykować i zacząć to robić. Obecnie w Polsce nie ma zbyt wielu profesjonalistów zajmujących się tą techniką, dlatego jest to nisza, którą warto zapełnić. Najważniejsza rada? Nie bać się, ćwiczyć rękę i doskonalić swój warsztat. Wkwestii wzorków ogranicza nas tylko wyobraźnia.
W dawnych czasach barber shop był miejscem do pielęgnacji ciała, a także punktem kompleksowej obsługi dla potrzeb odnowy biologicznej, a nawet zabiegów chirurgicznych dla mężczyzn. Dzisiejszy może być daleki od jego średniowiecznych początków, ale to nie znaczy, że teraz nie ma on ponadczasowego uroku i własnego stylu. Pamiętajmy, że poza zabawną lub oryginalną nazwą i super logiem liczy się też wnętrze, do którego zapraszamy naszych klientów, by poczuli się wyjątkowo.
Wahl to tak mocno rozpoznawalna dla barberingu marka, jak tatuaże dla yakuzy.
Jak otworzyć barber shop?
BARBER to obecnie jeden z najbardziej pożądanych zawodów rzemieślniczych. Gdy o nim myślimy nasza wyobraźnia rozpościera przed nami piękną wizję pracy w klimatycznym miejscu. Miejscu przesiąkniętym swobodną, męską atmosferą. Pracy z klientami, którzy w zaufaniu oddają się w nasze ręce, a my wręcz czujemy, że możemy zmieniać ich życie, kreując ich nowy wizerunek lub dbając o dotychczasowy. Brzmi jak zawód marzeń i rzeczywiście wszystko co napisałam wcześniej jest prawdą. Dokładnie tak wygląda ta praca, którą z przyjemnością wykonuję od wielu lat, ale…
Rytuał golenia twarzy na mokro to coraz bardziej popularna usługa w nowo- czesnych barber shopach. Oczywiście pełne golenie całej twarzy na gładko większość współczesnych mężczyzn wykonuje w zaciszu własnej łazienki, ale zdarzają się panowie, dla których taka usługa u barbera to nie tylko zwykłe golenie, ale też chwila relaksu, czas tylko dla siebie, czyli takie „męskie spa”.
Dawno, dawno temu, kiedy to jeszcze Wikingowie żyli na norweskich ziemiach, mieli już w tradycji noszenie długiej brody. Jeżeli nie wiecie kim byli, to krótkie info na ich temat. Wiking był kupcem, rolnikiem, wojownikiem pochodzącym z państw nordyckich w latach 800-1050. Brał on udział w wyprawach i najazdach na zachodnią i wschodnią Europę w celu prowadzenia handlu, zakładania nowych państw, plądrowania oraz zabierania wywalczonych dóbr do swoich domów To właśnie od nich zaczął się w Norwegii kult brody i pielęgnowania jej do dzisiaj.
Kiedy na początku roku dochodziły nas słuchy, że w Wuhan szaleje wirus SARS-CoV-2, dla większości z nas była to egzotyczna ciekawostka. Ekspansja niewidzialnego mordercy zbierała jednak coraz większe żniwo, niestety już nie tylko w Azji.
Kiedy 4 marca oficjalnie w Polsce ogłoszono pierwszy przypadek, rozpoczęły się spekulacje a naród podzielił się na tych, którzy szukali teorii spiskowych i nie czuli strachu przed wirusem i tych, na których padł cień grozy i niepewność jutra.
Nasza branża potrafiła się solidarnie zjednoczyć i większość salonów zamknęła swoje podwoje już w połowie marca, w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się Covid-19. Oficjalne zamknięcie branży Beauty nastąpiło 1 kwietnia. Nie będziemy tutaj roztrząsać tematu pomocy i wsparcia finansowego polskiego rządu, nie będziemy również prowadzić dysputy, co można było zrobić lepiej, a co okazało się totalną klapą. Poznacie za to refleksje kilku fryzjerów męskich lub jeśli ktoś woli barberów...
Czy w dzisiejszych czasach efektywna odsprzedaż kosmetyków w barber shopie jest jeszcze możliwa? Należy stwierdzić, że pandemia COVID-19 i bardzo dynamiczny rozwój handlu online, jeśli nie umożliwiają, to znacznie ograniczają salonom barberskim szansę na generowanie wysokiego przychodu z takiej aktywności. Z drugiej jednak strony rośnie zapotrzebowanie na produkty dostępne wyłącznie w salonach fryzjerskich.