Wizyta w salonie barberskim to nie tylko moment strzyżenia, ale także czas relaksu i możliwości odcięcia się na chwilę od codziennych obowiązków. Tym, co ułatwi nam i zwiększy poziom relaksu, jest uaktywnienie zmysłów podczas wizyty. Obdarzmy klienta eksplozją, która pobudzi jego zmysły tak, iż poczuje, że tworzymy przestrzeń, do której będzie wracał z przyjemnością. Zapach, słuch, wzrok oraz dotyk to zmysły, które można wykorzystywać na wiele sposobów, by wizyta w salonie stała się wyjątkowa i za każdym razem inna.
Dział: Strefa Barbera
I tak oto przeminęło 5 lat naszej działalności na osiedlu Stare Żegrze w Poznaniu. Z tej wspaniałej okazji 4 września, w sobotę, w godzinach 10:00–18:00, odbyła się piąta rocznica naszej Jamy.
Trzy lata minęły jak jeden dzień. Choć w zasadzie jakby tak dobrze pomyśleć, to zrobiły się z tego cztery. Albo nawet więcej. Ale po kolei, żeby cała opowiastka miała sens.
Jestem osobą, która interesuje się kosmetykami. I co najciekawsze, nie tylko takimi dla mnie, a bardziej tymi, które mają trafić do sprzedaży lub już są w naszym rodzinnym barber shopie. Z racji mojej pracy na recepcji, prowadzenia sklepu internetowego i innych zawodowych obowiązków wręcz wypada mi wiedzieć, co mamy do zaoferowania.
W poprzednim wydaniu „Barber Expert Magazine” zachęcałem do zakładania własnych stron www – zarówno dla zakładów barberskich, jak i dla poważnie myślących o własnej marce osobistej fryzjerów. Argumentowałem to tym, że „socjale” są – z różnych względów –kapryśnym medium dotarcia do klienta i nie należy się skupiać tylko na nich.
Depilacja nosa i uszu
Depilacja woskiem w ostatnim czasie stała się bardzo popularnym zabiegiem w salonie barberskim i najczęściej dotyczy takich okolic, jak nos, uszy, brwi. Zabieg często jest dodatkiem do umówionej wizyty lub stanowi jego integralną część. Depilacja woskiem to naturalna i szybka metoda pozbycia się niechcianego owłosienia. Zabieg jest prawie bezbolesny, jeżeli go właściwie wykonujemy. Oczywiście może powodować pewien dyskomfort w zależności od indywidualnych predyspozycji. Najczęściej spotykana depilacja w barber shopie to depilacja nosa oraz uszu. Oprócz tego na fotelu wydepilujemy woskiem również brwi, policzki, szyję oraz kark, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Często słyszę to, rozmawiając z pracownikami branży beauty, kiedy pytam o kontekst zabezpieczenia firmy, trwałości działania w przypadku wystąpienia zdarzeń losowych, nieprzewidzianych, nazwijmy je scenariuszami nagłymi. Rozwinę to zagadnienie później.
Nie jest żadną tajemnicą, że klient dobrze obsłużony chętniej ponownie skorzysta z usługi, wyda u nas więcej i poleci nas dalej. W branżach takich jak barbering pracujemy bezpośrednio z klientem, nasze dochody zależą w dużej mierze od tych trzech czynników, więc nie marzymy o niczym więcej. Dlatego warto znać pięć podstawowych zasad, które pomogą w osiągnięciu i utrzymaniu wysokich standardów obsługi klienta, co przełoży się bezpośrednio na nasze zarobki.
W przypadku usług powiedzenie „Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził” wydaje się szczególnie prawdziwe. I jeśli właściciel barber shopu sądzi, że jest w stanie uniknąć negatywnej opinii, warto szybko pogodzić się z faktem, że to niemożliwe.
W ostatnim numerze opowiadałem o sesjach zdjęciowych i współpracy z bardzo ważnymi podmiotami naszej pracy, czyli z fotografami. Wspominałem o tym, jak ważne jest się dogadać między sobą i zrozumieć siebie nawzajem. Jednak takie rozmowy nie będą miały żadnego sensu, jeśli nie będziemy mieć modeli. I to nie byle jakich, ale odpowie- dnich – takich, na których nasze superdzieła będą pokazane na megazdjęciach!
Wydawałoby się, że obecnie każdy jest świadomy kluczowej roli, jaką odgrywają szkolenia, nabywanie nowych umiejętności, rozwój, praca dobrym, indywidualnie dobranym pod nas sprzętem. Jednak wraz ze wzrostem konkurencji na barberskim rynku ujawniła się tendencja do odkładania tych rzeczy na dalszy plan. Z perspektywy starszego barbera, który ma swój salon, wyrobioną renomę i stałą bazę klientów, taka pozorna oszczędność jest bardzo krótkowzroczna i na dłuższą metę nieopłacalna. No właśnie, tak to wygląda dla ludzi, którzy mają już swój kapitał, a środki na szkolenia i nowy sprzęt są czymś oczywistym w ich planie finansowym.